Zakupy online to raj dla miłośników wygody — możesz przymierzać buty do piżamy i robić przegląd szaf bez wychodzenia z domu. Ale co, jeśli ta śliczna sukienka jednak wygląda na Tobie jak namiot kempingowy albo rozmiar „uniwersalny” ma wyraźnie uniwersalne problemy z Twoją sylwetką? Spokojnie, to nie koniec świata. Właśnie po to istnieją zwroty. A jeśli Twoją sceną zakupowej przygody jest Born2be, ten przewodnik krok po kroku rozwieje wszelkie wątpliwości na temat zwracania niechcianych łowów.
Po pierwsze: sprawdź, czy możesz zwrócić
Zanim podekscytowany zapakujesz produkt z powrotem do pudełka, upewnij się, czy masz do tego prawo. Born2be umożliwia zwrot towaru w terminie 100 dni od daty otrzymania przesyłki. Tak, dobrze przeczytałeś — sto dni. Aż tyle masz czasu, by przekonać się, czy te mokasyny to jednak nie Twoja bajka. Warunek? Produkt musi być nienoszony, z metkami i najlepiej w oryginalnym opakowaniu. Przetestowane w salonie mody domowej — owszem. Po przejściu maratonu fitness — już nie bardzo.
Jak to ugryźć? Czyli rejestracja zwrotu
Teraz, gdy już wiesz, że możesz zwrócić, przechodzimy do działania. Wchodzisz na stronę Born2be, logujesz się na swoje konto i przechodzisz do zakładki „Moje zamówienia”. Tam wybierasz odpowiedni produkt, który pragniesz wysłać w podróż powrotną i klikasz „Zwróć produkt”. Tu podajesz powód zwrotu (nie, „bo mi się znudził” nie jest nielegalny) i wybierasz formę nadania paczki, np. zwrot do Paczkomatu lub przez kuriera.
Pakowanie z klasą
Twój produkt gotowy do lotu powrotnego? Najpierw zadbaj o schludne zapakowanie. Najlepiej użyć oryginalnego opakowania, ale jeśli nie masz go już w zasięgu wzroku, postaraj się o jakiekolwiek estetyczne pudełko czy torbę. Inteligentna sugestia: nie upychaj zakupów kolanem do kartonu po pizzy. Do środka wrzuć paragon lub formularz zwrotu — lub jedno i drugie, jeśli czujesz, że chcesz zabłysnąć odpowiedzialnością. Możesz go pobrać z konta, wydrukować i wypełnić — albo dodać numer zwrotu online, jeśli wybrałeś opcję e-formularza.
Odstawa na medal, czyli nadanie paczki
Born2be współpracuje z popularnymi firmami kurierskimi oraz siecią Paczkomatów, więc nikt nie każe Ci przedzierać się na drugi koniec miasta. Wybierz sposób wysyłki, który najbardziej Ci leży (choćbyś miał go wybrać przez wróżenie z fusów), wygeneruj etykietę ze strony i śmigaj do punktu nadania. W wielu przypadkach zwrot jest darmowy — a to już powód do małego taneczka radości.
Ile się czeka na pieniądze? Czyli najważniejsze pytanie
Tak, wiemy — to jedno z tych pytań, które zadają nawet najbardziej cierpliwi. Po otrzymaniu Twojego zwrotu, Born2be zazwyczaj zwraca pieniądze w ciągu 14 dni roboczych. Jednak cała operacja często odbywa się znacznie szybciej, bo kto by chciał kisić cudze środki? Zwrot trafi na tę samą metodę płatności, którą wybrałeś przy zakupie — czy to karta, BLIK, czy legendarna szybka płatność „na już”.
A co jeśli nie mam konta?
Okej, a co w sytuacji, gdy zakupy robiłeś jako gość i konto to jedynie koncept znany z legend? Nie panikuj! Wciąż możesz dokonać zwrotu. Wówczas korzystasz z opcji „Zwroty bez rejestracji”, która dostępna jest na stronie Born2be. Wprowadzasz numer zamówienia i adres e-mail, a dalej system prowadzi Cię za rękę, jak najlepszy partner taneczny na weselu.
Born2be zwroty w wersji ekstremalnie skróconej (czyli dla niecierpliwych)
Dla tych, którzy lubią wszystko mieć na tacy: masz 100 dni na zwrot. Zakładasz konto lub logujesz się, wybierasz zwracany produkt, wypełniasz formularz, pakujesz produkt, nadajesz — i gotowe. Czas oczekiwania na przelew: do 14 dni roboczych. Voilà. A jeśli chcesz poznać temat jeszcze dokładniej, zerknij tutaj: born2be zwroty – pełen kompendium wiedzy w pigułce!
Podsumowując: dokonanie zwrotu w Born2be to operacja na tyle prosta, że bez problemu wykonasz ją z kubkiem kawy w jednej ręce i serialem w tle. Dzięki jasnym instrukcjom i wygodnym opcjom nadania, proces ten nie wymaga zbytniej gimnastyki umysłowej. A kiedy już pieniądze trafią z powrotem na Twoje konto, możesz śmiało powiedzieć: „Do zobaczenia, może innym razem, modowy zakupie!”